NEPAL — Akcja ratunkowa na falach eteru” — artykuł w Gazecie Niepołomickiej

Autor: 3 września 2015

“NEPAL — Akcja ratunkowa na falach eteru” — artykuł w Gazecie Niepołomickiej

Wła­śnie poja­wił się naj­now­szy numer Gaze­ty Nie­po­ło­mic­kiej, a w niej wywiad Mariu­sza SP9HSQ z Mar­kiem Śmiał­kiem SP7SMF, uczest­ni­kiem radio­wej akcji ratun­ko­wej po trzę­sie­niu zie­mi w Nepa­lu.

Pismo nale­ży do Pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Pra­sy Lokal­nej.

Nakład: 5000 egz.

Nepal GN

Wrze­śnio­we wyda­nie Gaze­ty Nie­po­ło­mic­kiej (klik­nij w zdję­cie, by przejść do całe­go wyda­nia w for­ma­cie PDF)

NEPAL — akcja ratun­ko­wa na falach ete­ru

 

Krót­ko­fa­low­cy czę­sto poma­ga­ją w sytu­acjach kry­zy­so­wych. W przy­pad­ku znisz­cze­nia infra­struk­tu­ry komu­ni­ka­cyj­nej, jak to mia­ło miej­sce ostat­nio w Nepa­lu, zapew­nia­ją łącz­ność z odcię­ty­mi od świa­ta regio­na­mi.

 

Z uczest­ni­kiem radio­wej akcji ratun­ko­wej po trzę­sie­niu zie­mi w Nepa­lu, Mar­kiem Śmiał­kiem SP7SMF, roz­ma­wia Mariusz Cie­luch SP9HSQ.

 

Mariusz Cie­luch SP9HSQ: Natych­miast po wystą­pie­niu kata­stro­fy w Nepa­lu, krót­ko­fa­low­cy uru­cho­mi­li czę­sto­tli­wo­ści awa­ryj­ne na któ­rych pro­wa­dzi­li akcję ratun­ko­wą. Moż­na było usły­szeć kole­gów z Euro­py i innych kon­ty­nen­tów, rów­nież i Cie­bie Mar­ku, przed­sta­wia­ją­cych się na paśmie radio­wym jako „Net Con­trol­ler”. Co to za funk­cja?

 

Marek Śmia­łek SP7SMF: Net Con­tro­ler to oso­ba, któ­ra pil­nu­je pasma radio­we­go, aby nikt postron­ny nie nada­wał na wydzie­lo­nych kana­łach. Zapew­nie­nie kom­plet­nej ciszy radio­wej jest bar­dzo waż­ne. Żywioł zwy­kle nisz­czy sys­te­my ante­no­we miej­sco­wych krót­ko­fa­low­ców, więc pró­bu­ją nada­wać na pro­wi­zo­rycz­nych ante­nach i urzą­dze­niach zasi­la­nych bate­ryj­nie. Sygna­ły są sła­be i aby je usły­szeć, nikt inny nie może rów­no­cze­śnie nada­wać. Ludzie obję­ci kata­kli­zmem czę­sto tra­cą swój doby­tek i naj­bliż­szych. Bar­dzo waż­ne jest to, aby radio­ama­to­rzy pró­bu­ją­cy nada­wać w takich warun­kach z miej­sca kata­kli­zmu, mogli bez prze­szkód i dodat­ko­we­go stre­su pro­wa­dzić swo­ją kore­spon­den­cję. Oso­by peł­nią­ce funk­cję Net Con­trol­le­rów nale­żą do Mię­dzy­na­ro­do­wej Sie­ci Ratun­ko­wej i poma­ga­ją nie tyl­ko przez radio ale rów­nież oso­bi­ście uczest­ni­cząc w eks­pe­dy­cjach ratun­ko­wych, jak to mia­ło miej­sce pod­czas ata­ku Tsu­na­mi czy tra­ge­dii w Japo­nii.

 

Jak prze­bie­ga­ła akcja ratun­ko­wa?

 

Jesz­cze przed poja­wie­niem się infor­ma­cji w mediach, mój przy­ja­ciel Amir 4X6TT z Izra­ela prze­słał mi wia­do­mość o potęż­nym trzę­sie­niu zie­mi w Nepa­lu i koniecz­no­ści szyb­kie­go stwo­rze­nia kana­łu komu­ni­ka­cyj­ne­go z obsza­rem obję­tym kata­kli­zmem. Wraz z kole­ga­mi z Mię­dzy­na­ro­do­wej Sie­ci Ratun­ko­wej zaję­li­śmy czę­sto­tli­wość w zakre­sie 14.200 – 14.220 kHz, two­rząc trzy kana­ły radio­we dla pro­wa­dzo­nej akcji ratun­ko­wej. Rów­no­cze­śnie z Indii w kie­run­ku miej­sca kata­stro­fy wyru­szy­ły dwa samo­cho­dy z krót­ko­fa­low­ca­mi i sprzę­tem nadaw­czo-odbior­czym. Już pod­czas podró­ży ode­bra­no sygna­ły od krót­ko­fa­low­ca miesz­ka­ją­ce­go w Kath­man­du. Był to Satish 9N1AA, któ­re­go sprzęt został  doszczęt­nie znisz­czo­ny. Jed­nak uda­ło mu się uru­cho­mić radio­sta­cję UKF, któ­rą zasi­lał z aku­mu­la­to­rów uszko­dzo­nych samo­cho­dów. Pierw­sze wia­do­mo­ści o roz­mia­rach kata­stro­fy poda­wa­ne przez Sati­sha do jadą­cych krót­ko­fa­low­ców były natych­miast prze­ka­zy­wa­ne z pojaz­dów do nas za pomo­cą mobil­nych nadaj­ni­ków na fale krót­kie. Dzię­ki współ­pra­cy Sati­sha z miej­sco­wą poli­cją, popły­nę­ły w świat rów­nież infor­ma­cje o potrze­bach w zakre­sie wody pit­nej, żyw­no­ści, środ­ków opa­trun­ko­wych i leków. Sprzęt radio­wy przy­wie­zio­ny z Indii posłu­żył do prze­ka­zy­wa­nia kolej­nych wia­do­mo­ści z tere­nu kata­stro­fy.

Koor­dy­na­to­rem akcji ratun­ko­wej był wspo­mnia­ny już Amir 4X6TT z Izra­ela, któ­ry miał bez­po­śred­ni kon­takt z orga­ni­za­cja­mi pomo­cy huma­ni­tar­nej na wie­lu kon­ty­nen­tach.

Po dwóch dniach od pierw­szych wstrzą­sów, na miej­sce kata­stro­fy zaczę­ły przy­by­wać pro­fe­sjo­nal­ne służ­by ratun­ko­we wypo­sa­żo­ne w łącz­ność sate­li­tar­ną, przej­mu­jąc od krót­ko­fa­low­ców funk­cję kon­tak­tu ze świa­tem zewnętrz­nym. Od tego momen­tu naszy­mi kana­ła­mi radio­wy­mi były prze­ka­zy­wa­ne głów­nie infor­ma­cje o zagi­nio­nych oso­bach.

 

Czy spo­tka­łeś się z infor­ma­cja­mi doty­czą­cy­mi Pola­ków w Nepa­lu?

 

Tak. Mój kole­ga Bła­żej SQ3TGV (Koor­dy­na­tor Ratun­ko­wej Sie­ci EmCom w Pol­sce), któ­ry rów­nież pro­wa­dził łącz­no­ści z Nepa­lem, otrzy­mał infor­ma­cję od rodzi­ny w Pol­sce o zagi­nię­ciu pani Aga­ty. Kobie­ta powin­na się znaj­do­wać oko­ło 50 kilo­me­trów od miej­sca, skąd nada­wa­li krót­ko­fa­low­cy. Na naszą proś­bę pod­ję­to poszu­ki­wa­nia i po kil­ku­na­stu godzi­nach kole­dzy z Nepa­lu prze­ka­za­li infor­ma­cję o odna­le­zie­niu pani Aga­ty całej i zdro­wej. Tyl­ko sobie zna­nym spo­so­bem zała­twi­li miej­sce w auto­bu­sie jadą­cym w kie­run­ku Indii. Krót­ko­fa­low­cy w Indiach ode­bra­li kobie­tę z auto­bu­su, prze­wieź­li na lot­ni­sko i pomo­gli zaku­pić bilet na samo­lot lecą­cy do kra­ju. Rodzi­na w Pol­sce nie mogła zro­zu­mieć, jak uda­ło się nam sko­or­dy­no­wać akcję i prze­ka­zać infor­ma­cje z dru­gie­go krań­ca świa­ta. Po powro­cie pani Aga­ty do kra­ju otrzy­ma­li­śmy podzię­ko­wa­nia za oka­za­ną pomoc, co było naj­pięk­niej­szą (i jedy­ną) zapła­tą za kil­ka dni spę­dzo­nych bez prze­rwy przy radio­sta­cji.

 

Jak oce­niasz udział krót­ko­fa­low­ców w akcji ratun­ko­wej?

 

Uwa­żam, że krót­ko­fa­low­cy w peł­ni zda­li swój egza­min. Bar­dzo szyb­ko stwo­rzo­no kana­ły łącz­no­ści, co mia­ło duże zna­cze­nie w pierw­szych godzi­nach po kata­stro­fie. Był jesz­cze jeden waż­ny aspekt naszej pra­cy. Jak już wspo­mi­na­łem, Satish 9N1AA pierw­szy zdo­łał połą­czyć się z inny­mi radio­ama­to­ra­mi, prze­ka­zu­jąc infor­ma­cje o roz­mia­rze tra­ge­dii i pro­sząc o pomoc. Satish wie­dział, że słu­cha go wie­le sta­cji na całym świe­cie i miał potwier­dze­nie, że pomoc wkrót­ce nadej­dzie. Ta infor­ma­cja była prze­ka­zy­wa­na zna­jo­mym i miesz­kań­com Kath­man­du, pozwa­la­jąc oca­la­łym z nadzie­ją patrzeć na kolej­ne dni.

 

Jed­nym z celów Nie­po­ło­mic­kie­go Klu­bu Krót­ko­fa­low­ców jest zbu­do­wa­nie sys­te­mu łącz­no­ści zapa­so­wej na tere­nie gmi­ny Nie­po­ło­mi­ce, mogą­ce­go dzia­łać w przy­pad­ku uszko­dze­nia innych form komu­ni­ka­cji. Jak oce­niasz takie lokal­ne ini­cja­ty­wy krót­ko­fa­low­ców?

 

Bar­dzo pozy­tyw­nie. Pro­szę pamię­tać, że powódź podob­na do tej z 1997 roku i towa­rzy­szą­ce jej zani­ki zasi­la­nia z pew­no­ścią spa­ra­li­żo­wa­ły­by łącz­ność pro­fe­sjo­nal­ną. Tyl­ko krót­ko­fa­low­cy mogą zapew­nić zapa­so­we kana­ły komu­ni­ka­cji dla służb wal­czą­cych z kry­zy­sem oraz orga­nów admi­ni­stra­cji. Dla­te­go bar­dzo waż­na jest ści­sła współ­pra­ca z wła­dza­mi oraz szko­le­nie i dopo­sa­ża­nie krót­ko­fa­low­ców w zakre­sie moż­li­wo­ści pro­wa­dze­nia łącz­no­ści kry­zy­so­wej. Nale­ży wszyst­kim poka­zy­wać, jak potęż­ne moż­li­wo­ści posia­da­my i jak przy­dat­ni może­my być w służ­bie dla spo­łe­czeń­stwa.

 

Bar­dzo dzię­ku­ję za roz­mo­wę i życzę wie­lu dale­kich DX-ów!

 

Ja rów­nież dzię­ku­ję, ser­decz­nie pozdra­wiam czy­tel­ni­ków Gaze­ty Nie­po­ło­mic­kiej oraz człon­ków i sym­pa­ty­ków Nie­po­ło­mic­kie­go Klu­bu Krót­ko­fa­low­ców. 73!

error: Content is protected !!